W poprzednim artykule pisałam o okresie projekt-celu i o tym, jak nieświadome programy z okresu ciąży i pierwszego roku życia wpływają na zachowanie naszych dzieci. Dziś pójdziemy o krok dalej. Wejdziemy w świat Cichych Ustawień rodzinnych, koncepcji stworzonej przez Berta Hellingera, która pokazuje, jak głęboko jesteśmy połączeni z naszymi przodkami i jak ich losy wpływają na nas i na nasze dzieci. Jeśli zmagasz się z trudnym dzieckiem lub doświadczasz wypalenia rodzicielskiego, ten artykuł może zmienić Twoje spojrzenie na wyzwania, które napotykasz.
Bert Hellinger, twórca metody ustawień systemowych, odkrył, że w każdej rodzinie działają pewne uniwersalne prawa, które nazwał "porządkami miłości". Kiedy te porządki są zachowane, miłość w systemie płynie swobodnie, a członkowie rodziny czują się na swoim miejscu. Kiedy są naruszone, powstaje chaos, a jego skutki, nieświadomie, biorą na siebie dzieci.
To jest kluczowe zrozumienie dla każdego rodzica zmagającego się z przeciążeniem i stresem związanym z macierzyństwem. Wielu z nas nie zdaje sobie sprawy, że trudności, które obserwujemy u naszych dzieci, mogą być odbiciem głębszych dynamik w systemie rodzinnym.

Istnieją trzy fundamentalne prawa, które regulują każdy system rodzinny. Zrozumienie ich jest pierwszym krokiem do regulacji emocji i przywrócenia harmonii w rodzinie.
Każdy, kto raz pojawił się w systemie, ma prawo do przynależności. Nikt nie może być wykluczony. Dotyczy to nie tylko żyjących, ale też zmarłych, byłych partnerów, dzieci nienarodzonych, a nawet ofiar i sprawców, którzy byli związani z losem rodziny.
Jeśli ktoś zostaje wykluczony – zapomniany, osądzony, wyparty – system dąży do równowagi. I często kolejne pokolenie, może nieświadomie identyfikować się z tą wykluczoną osobą i powtarzać jej los. To jest jeden z powodów, dla których choroba lub trudne zachowania mogą pojawić się u dziecka – ono próbuje przywrócić równowagę w systemie.
Ci, którzy byli w systemie wcześniej, mają pierwszeństwo przed tymi, którzy przyszli później. Rodzice są przed dziećmi. Starsze rodzeństwo przed młodszym. Pierwszy partner przed drugim.
Kiedy ta hierarchia jest zaburzona – na przykład, gdy dziecko staje się partnerem dla matki, bo ojciec jest nieobecny, albo gdy matka traktuje dziecko jak swoją przyjaciółkę – dziecko jest obciążone rolą, która nie jest jego. I to obciążenie manifestuje się w jego zachowaniu. Dziecko może stać się "trudnym dzieckiem", które nie słucha, buntuje się lub wykazuje objawy chorób psychosomatycznych.
W relacjach partnerskich musi być równowaga między dawaniem a braniem. W relacji rodzic-dziecko jest inaczej: rodzice dają, a dzieci biorą. To jest naturalny przepływ życia. Dziecko nie jest w stanie "oddać" rodzicom tego, co od nich dostało. Może to przekazać dalej – swoim dzieciom.
Kiedy ta dynamika jest zaburzona – na przykład, gdy rodzic oczekuje od dziecka, że ono zaspokoi jego potrzeby emocjonalne – dziecko jest uwikłane w coś, co nie jest jego zadaniem. Dziecko przejmuje emocjonalny ciężar rodzica, co prowadzi do przeciążenia i może manifestować się to w postaci trudnych zachowań.
Te prawa działają na głębokim, nieświadomym poziomie. Nie musisz o nich wiedzieć, by im podlegać. Ale kiedy je zrozumiesz, zaczniesz widzieć swoją rodzinę i swoje dziecko w zupełnie nowym świetle. Zrozumiesz, że aby nie reagować złością na dziecko, to najpierw warto zrozumieć, co naprawdę się dzieje w systemie rodzinnym.
Co to znaczy, że dziecko jest "uwikłane"? To znaczy, że nieświadomie, z miłości do systemu, bierze na siebie los kogoś innego. Staje się reprezentantem wykluczonej osoby lub próbuje przywrócić naruszony porządek.
Dziecko, w swojej magicznej, dziecięcej miłości, myśli: "Ja za ciebie, mamo". "Ja za ciebie, babciu". "Ja poniosę to za ciebie, żeby tobie było lżej". Ale to jest miłość, która niszczy. Bo dziecko nie może udźwignąć losu dorosłych. To jest dla niego za ciężkie. I ten ciężar manifestuje się w chorobach, problemach w szkole, "trudnych" zachowaniach.
Kluczowym elementem, który daje dziecku poczucie bezpieczeństwa, jest stabilna i pełna szacunku relacja między rodzicami. Dziecko powstaje z połączenia matki i ojca. W jego komórkach płynie krew obojga. Dla dziecka, mama i tata to całość.
Kiedy rodzice są w konflikcie, kiedy się nie szanują, kiedy walczą ze sobą, dziecko czuje się, jakby było rozrywane na strzępy. To jest dla niego egzystencjalne zagrożenie. Jeśli matka mówi do dziecka: "Twój ojciec jest beznadziejny", to mówi mu: "Połowa ciebie jest beznadziejna". Jeśli ojciec mówi: "Twoja matka jest wariatką", to mówi: "Połowa ciebie jest wariatką".
Dziecko nie może tego znieść. I zaczyna manifestować ten wewnętrzny konflikt. Jak? Na przykład, staje się "trudne", by odwrócić uwagę rodziców od ich własnego konfliktu i skupić ją na sobie. "Lepiej, żeby zajmowali się mną, niż żeby się kłócili". Albo staje po stronie jednego z rodziców, tego "słabszego", i atakuje drugiego. Albo zaczyna chorować, by ich zjednoczyć we wspólnej trosce.
Nawet jeśli rodzice się nie kłócą otwarcie, ale w domu panuje "cicha wojna" – napięcie, chłód, brak bliskości – dziecko to czuje. Jego nerw błędny, który odpowiada za regulację emocji i poczucie bezpieczeństwa, jest w ciągłym stanie alarmu.
To jest ważne z perspektywy układu nerwowego i prawidłowego rozwoju emocjonalnego dziecka. Nerw błędny to kluczowy element naszego układu nerwowego, który odpowiada za to, czy czujemy się bezpieczni, czy zagrożeni. Kiedy dziecko czuje napięcie między rodzicami, jego nerw błędny jest aktywowany w trybie "walka lub ucieczka". I to napięcie musi gdzieś znaleźć ujście. Najczęściej właśnie w "trudnych" zachowaniach.
Co jest więc najważniejsze dla dziecka? Żeby rodzice zajęli się swoją relacją. Żeby wzięli odpowiedzialność za swoje konflikty. Żeby przestali używać dziecka jako karty przetargowej. Kiedy rodzice stają obok siebie, jako partnerzy, i patrzą w jednym kierunku, dziecko może wreszcie odetchnąć. Może wreszcie być dzieckiem. I jego "trudne" zachowania wyciszają się, bo nie są już potrzebne.
Czasem nie widzimy tego, co dzieje się pod spodem. Patrzenie na ukryte dynamiki rodzinne pozwala pracować z zaburzeniami w systemie rodzinnym. Warto pamiętać o kilku zasadach, które mogą Ci pomóc w regulacji emocji i przerwaniu cyklu.
Spójrz na swoją rodzinę i powiedz w duchu: "Tak, to jest moja historia i na nią się godzę". To nie jest kapitulacja. To jest akceptacja rzeczywistości, która jest pierwszym krokiem do zmiany.
Wiele matek, które doświadczają wypalenia rodzicielskiego lub przeciążenia, walczy z rzeczywistością zamiast ją zaakceptować. Walka z tym, co jest, tylko pogarsza stres i utrudnia regulację emocji.
Każdy w systemie rodzinnym ma swój los. Twój los należy do Ciebie. Los Twoich rodziców należy do nich. Los Twoich przodków należy do nich. Kiedy próbujesz nosić los kogoś innego, obciążasz siebie i swoje dziecko.
Powiedz w duchu: "Drogi ojcze, droga matko, ja biorę od was to, co mi się należy, i zwracam wam to, co do was należy". To jest prosty, ale potężny akt regulacji emocji i przywrócenia porządku.
Jeśli jesteś dzieckiem swoich rodziców, bądź dzieckiem. Jeśli jesteś matką, bądź matką. Zajęcie właściwego miejsca w systemie jest kluczowe dla równowagi i spokoju w systemie.
Wiele matek, które doświadczają wypalenia rodzicielskiego, traci swoją tożsamość. Stają się "tylko matką" lub próbują być przyjaciółką dla swojego dziecka zamiast być matką. To zaburzenie hierarchii prowadzi do braku równowagi i utrudnia przepływ w systemie..
Praca z uwikłaniami systemowymi jest głęboka i często wymaga wsparcia kogoś z zewnątrz. Ustawienia rodzinne, zarówno indywidualne, jak i grupowe, są niezwykłym narzędziem, które pozwala zobaczyć te dynamiki i znaleźć rozwiązanie. Warto w momencie decyzji o pracy metoda ustawień systemowych wybrać odpowiedzialna i sprawdzoną osobę która nas w tym procesie poprowadzi.
To jak operacja na duszy systemu rodzinnego. Czasem jedna sesja potrafi zmienić życie całej rodziny. Ważne jest jednak, by bardzo ostrożnie i świadomie wybierać osobę, z którą chcemy pracować. Niestety w świecie rozwoju osobistego mamy wiele jednostek, które podejmują się pracy nad rzeczami, których nie rozumieją.
"Trudne" zachowanie Twojego dziecka może być nie tylko manifestacją jego okresu projektu-celu, ale też echem niezałatwionych spraw w Twoim systemie rodzinnym. Dziecko, z nieświadomej miłości, może być uwikłane w los kogoś, kto został wykluczony, lub próbować przywrócić naruszony porządek w rodzinie.
Kluczowe dla poczucia bezpieczeństwa dziecka jest stabilna relacja między rodzicami. Konflikty i brak szacunku między Wami obciążają dziecko i zmuszają je do przyjmowania ról, które nie są jego.
Uwolnienie dziecka zaczyna się od Ciebie. Od Twojej gotowości, by spojrzeć na historię swojej rodziny z szacunkiem. Od Twojej decyzji, by zająć swoje właściwe miejsce. Od Twojej pracy nad własnymi uwikłaniami. Od Twojej umiejętności regulacji emocji i regulowania własnych emocji kiedy przychodzi zmierzyć się z wyzwaniami, które napotykasz.

Mam nadzieję, że ta perspektywa dała Ci kolejny kawałek układanki i pozwoliła spojrzeć na Twoje rodzicielstwo z jeszcze większą głębią. To nie jest łatwa wiedza. Ale jest to wiedza, która uwalnia.
Jeśli czujesz, że chcesz zgłębić ten temat, jeśli chcesz zobaczyć, jakie dynamiki działają w Twojej rodzinie i jak możesz uwolnić siebie i swoje dziecko, zapraszam Cię na indywidualne lub grupowe ustawienia rodzinne. To potężne narzędzie, które pozwala dotrzeć do korzeni problemu i znaleźć rozwiązanie, które służy całemu systemowi.
Jeśli chcesz zacząć od początku i przeanalizować okres projekt-cel swojego dziecka, zapraszam na 2-godzinną sesję indywidualną, na której możemy wspólnie zbadać, jakie nieświadome programy kierują zachowaniem Twojego dziecka i jak możesz je wspierać w realizacji jego prawdziwego potencjału. Na takiej sesji również pracuje metoda indywidualnych ustawień rodzinnych.
Pamiętaj: nie jesteś sama w swoich zmaganiach. Jesteś częścią wielkiej sieci połączeń, która sięga pokoleń wstecz. I masz w sobie moc, by wnieść w tę sieć uzdrowienie.
Czy rozpoznajesz się w którymś z opisanych scenariuszy? Czy Twoje dziecko manifestuje coś, co przeżywałaś w ciąży lub w swojej rodzinie pochodzenia? Zapraszam Cię do refleksji i do pracy ze mną nad uzdrowieniem Twojego systemu rodzinnego.

Witaj!
Nazywam się Aleksandra Niwińska i wspieram kobiety w procesie zmiany. Uczę jak wspomagać zdrowie, ciało i psychikę, uwolnić ciało od choroby oraz żyć w równowadze i harmonii.

Sprawdź mój zestaw technik, wspierających samoregulację. Ataki złości, wybuchowość, problemy ze snem? Twoje ciało woła o regulację Nerwu Błędnego.

Kurs o tym jak w 15 minut dziennie wejść na drogę wewnętrznego spokoju i uwolnić ciało od napięcia, nawet jeśli próbowałaś już wszystkiego.
Odzyskaj kontrolę nad swoimi emocjami i zacznij żyć bez lęku i przewlekłego stresu!
Pobierz bezpłatnie.
Zestaw technik samoregulacji emocji